Kompletowanie wakacyjnej kosmetyczki zazwyczaj sprawia nam sporą trudność. Przede wszystkim dlatego, że chciałybyśmy mieć wszystkie ulubione produkty ze sobą. Jednak w praktyce wyglada to tak, że zabieramy ze sobą wiele niepotrzebnych kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych. Co jest moim wakacyjnym must have?

Wybór produktów, które wędrują do mojej urlopowej kosmetyczki zależy od tego, gdzie aktualnie będziemy spędzać wakacje. Jeśli są to ciepłe kraje, produkty do opalania i po opalaniu oraz kosmetyki ochrone do włosów są niezbędne.

Podczas każdego wyjazdu towarzyszą mi produkty do oczyszczania twarzy. Już od dawna wierna jestem wodzie micelarnej Garnier, jednak jej duże opakowanie sprawia, że rezygnuję z niej podczas wyjazdów. Ostatnio wypróbowałam gąbkę Pure Complexion Facial Sponge Ecotools, o której pisałam tutaj. Świetnie oczyszcza i odświeża skórę twarzy, zajmuje mało miejsca w kosmetyczce i nie wymaga stosowania dodatkowych produktów.

demakijaz_wakacyjna_kosmetyczka

Odpowiednia pielęgnacja twarzy ważna jest u mnie przez cały rok. Dlatego nie wyobrażam sobie, by podczas moich wyjazdów zabrakło odpowiednio dobranych kremów. Przede wszystkim nawilżających, ujędrniających i mających w swoim składzie filtry ochronne. W ostatnim czasie stosowałam linię Hydra Zen marki Lancome, która w znacznym stopniu poprawiła kondycję mojej skóry twarzy.

krem_lancome

Moja wakacyjna kosmetyczka to także nawilżające produkty do ciała. Są one szczególnie niezbędne, kiedy wystawiane jest ono na działanie promieni słonecznych. Dlatego zawsze zabieram ze sobą balsam do ciała, krem do rąk i stóp. Podczas ostatniego wyjazdu miałam ze sobą: nawilżający balsam w sprayu Vaseline (bardzo wygodny w stosowaniu, o cudownym świeżym zapachu), Instant Help krem ratunek dla rąk Evree i nawilżający krem do suchych stóp Flexitol (rewelacyjny produkt, który z całą pewnością zostanie ze mną przez cały rok!)

wakacyjna_kosmetyczka_nawilzanie

Ostatnio odkryty antyperspirant Fenjal przeznaczony do skóry wrażliwej i zapewniający 24h ochronę to jedno z moich wakacyjnych odkryć (świetnie sprawdza się podczas upalnych dni). Olejek rozświetlacjący do twarzy i ciała PAT&RUB by Kinga Rusin w delikatny i bardzo efektowny sposób podkreśla opaleniznę i dodaje skórze blasku, więcej o tym produkcie tutaj.

moja_wakacyjna_kosmetyczka

Na co dzień nie stosuję mocnego makijażu, dlatego tym bardziej podczas wakacji kolorowe kosmetyki ograniczam do minimum. Zabieram ze sobą dobry podkład, pogrubiający tusz do rzęs, róż do policzków, produkt do podkreślania brwi, błyszczyk nude i pomadka w intensywnym (najcześciej różowym) kolorze. W ostatnim czasie odkryłam rozświetlające kulki KIKO, które dodają skórze zdrowego i naturalnego blasku. Podczas ostatnich wakacji najczęściej używałam podkładu Teint Miracle Lancome, bronzera Mac, żelu do brwi gimme BROW Benefit, chyba nigdy niekończącego się różu Bourjois i pogrubiająco – podkręcającego tuszu do rzęs 2000 Calorie Max Factor, który poleciała mi przyjaciółka (dzięki Aga, maskara jest rewelacyjna).

moj_wakacyjny_makijaz

A bez czego Wy nie wyobrażacie sobie wakacyjnej kosmetyczki? Jakie produkty odkryłyście ostatnio?