Skuszę się o stwierdzenie, że wszystkim kobietom zależy na pięknej, zdrowej skórze i atrakcyjnym wyglądzie. I choć każda z nas ma swoje wypróbowane sposoby i ulubione produkty kosmetyczne, wciąż kupujemy nowe, by zgodnie z obietnicami producentów wyglądać olśniewająco.

Założę się, że nieskończenie wiele razy sięgając po kosmetyczną nowość ze sklepowej półki, nawet nie zastanawiałyście się, czy produkt ten jest Wam potrzebny i czy przede wszystkim dobrany jest on do aktualnych potrzeb Waszej skóry. Przecież ma takie dobre opinie na portalach i blogach urodowych, a w reklamie upiększające efekty widoczne są gołym okiem! Nic tylko kupować!

Przyznaję się bez bicia, że do pewnego czasu u mnie zdarzyło się tak nie raz. Na szczęście wraz z minimalizmem w mojej szafie (nad którym cały czas pracuję), pojawił się on też u mnie przy kompletowaniu kosmetyczki i produktów pielęgnacyjnych. To właśnie minimalizm stał się kluczem do zmiany mojego dotychczasowego stylu życia, w którym nie brakowało zakupów impulsywnych, kosmetycznych także.

Kiedy zostałam poproszona o recenzję książki Bożeny Społowicz „Skin Coach”, zgodziłam się z ogromną chęcią. Przede wszystkim dlatego, że tematyka urody jest mi od zawsze bardzo bliska. Po drugie idea Slow Beauty i obietnica zdrowej i pięknej skóry bez ogromu produktów pielęgnacyjnych wydała mi się niezwykle kusząca!

skin_coach_book6

Bożena Społowicz to pierwsza Skin Coach w Polsce, ekspert w dziedzinie naturalnej kosmetyki i założycielka SPA działającego w duchu Slow Beauty. Autorka książki posiada niemal dwudziestoletnie doświadczenie w pielęgnacji skóry, które łączy ze specjalistyczną wiedzą z zakresu kosmetologii, chemii, technologii kosmetyków i dietyki.

Na swoich warsztatach Bożena Społowicz wspiera, motywuje i uczy jak właściwie pielęgnować skórę i jak zmieniać dotychczasowe nawyki, by cieszyć się zdrowiem i atrakcyjnym wyglądem. Doradza, jak zredukować zawartość kosmetyczki nawet do 90% i co robić, by poprawić nie tylko stan skóry, ale i nasze samopoczucie.

W książce autorka uświadamia, że poznanie własnego ciała to pierwszy krok do odbudowania relacji z nim i otoczenia go troską, a właściwa pielęgnacja zależy od typu naszej skóry. Umiejętne rozpoznanie go to jeden z najważniejszych etapów skin coachingu, który pozwala dobrać właściwe kosmetyki pielęgnacyjne, zaoszczędzając przy tym mnóstwo naszego czasu i pieniędzy.

skin_coach_book8

Skin Coach przekonuje, że organizacja dnia, to, w jakim trybie pracujemy i jak się relaksujemy,  ma olbrzymi wpływ na kondycję naszej skóry, a odpowiednio zbilansowana dieta i picie wody jest fundamentem zdrowia, urody i naszego dobrego samopoczucia.

skin_coach_book1

skin_coach_book5

Jednym z moich ulubionych rozdziałów tej książki jest Kuchnia Kosmetyczna, w której autorka wyselekcjonowała receptury na naturalne specyfiki do pielęgnacji całego ciała, jak chociażby balsam w kostce, tonik, musujące kule do kąpieli, czy peeling enzymatyczny do twarzy.

skin_coach_book9

Skin Coach Bożeny Społowicz to z całą pewnością pozycja godna uwagi. Myślę, że powinny ją mieć w swojej biblioteczce nie tylko pasjonatki urody, ale przede wszystkim te z nas, które nie są zadowolone z obecnego stanu skóry i pragną jego poprawy.

Wierzę, że po lekturze Skin Coach i wprowadzeniu zaproponowanych przez autorkę zmian w stylu życia, jesteśmy w stanie poprawić kondycję naszej skóry i poczuć się w niej na tyle dobrze, by czuć się atrakcyjnie i wyglądać promiennie bez zbędnych produktów pielęgnacyjnych i makijażowych.

Muszę przyznać, że oprócz interesującej treści, książka posiada niezwykle estetyczny wygląd. Ogromną zaletą jest jej szata graficzna. Odpowiedni dobór kolorów, czcionek oraz piękne zdjęcia sprawiają, że czytanie jej to prawdziwa przyjemność.

skin_coach_book4Zdjęcia do postu wykonał mój kolega Azaan w restauracji Farmacy w londyńskiej dzielnicy Notting Hill. Serdecznie zachęcam Was do odwiedzenia tego miejsca, w którego ofercie znaleźć można szereg dań inspirowanych roślinnością z całego świata. Farmacy wspiera kuchnię wegetariańską i wegańską, bez produktów mleczarskich, rafinowanych cukrów i substancji chemicznych.

Restauracja ta znana jest także ze „strzykawkowych shotów”. Ja tym razem wybrałam dla siebie OMG, który w swoim składzie zawiera olej lniany, olej z konopii i grejfruta. Polecam!

skin_coach_book3

skin_coach_book2