Odpowiednio dobrany róż do policzków dodaje naszej skórze świeżości, rozwietla ją i odmładza. Na rynku oferta tego kosmetyku jest ogromna, a jego wybór tylko z pozoru wydaje się być łatwym zadaniem.

W kamieniu, w kremie, w żelu, matowe, błyszczące i te z drobinkami brokatu. Jak wybrać ten właściwy róż, który doda nam promiennego wyglądu zamiast dwóch ciemnych i nienaturalnych plam w stylu klauna?

Przede wszystkim róż powinnyśmy dobierać do tonacji naszej skóry, tzn. chłodny odcień różu do chłodnej karnacji, a ciepły do ciepłej. Idąc tym tropem właścicielki chłodnego odcienia skóry powinny wybierać jasne i pastelowe róże oraz fuksje, a Panie o ciepłej tonacji dobrze wyglądać będą w morelach, koralach czy odcieniach brzoskwiniowych. Jednak nie tylko naszą karnacją powinnyśmy kierować się przy wyborze różu do policzków. Dużą rolę odgrywa także pora roku, a właściwie światło. Zimą nie powinnyśmy używać tych z żółtym pigmentem, pudrów brązujących i ciepłych koralowych odcieni, ponieważ nasza skóra będzie wyglądała na ziemistą i zmęczoną. Z takimi kolorami warto zaczekać na lato, a zimą wybrać chłodne odcienie różu, herbaciane czy nawet fuksję.

Typ naszej skóry też jest bardzo istotny, kosmetyki w kremie, płynie czy żelu nie są wskazane do skór tłustych i mieszanych, tu najlepiej sprawdzą się te wypiekane w kamieniu.

Kupując róż do policzków najlepiej jest sprawdzać kolor produktu na opuszkach palców (tam nasza skóra jest najbardziej podobna do tej, którą mamy na policzkach) lub delikatnie poszczypując policzki, by uzyskać efekt naturalnego rumieńca.

Intensywność różu na policzkach jest kwestią bardzo indywidualną, warto jednak pamiętać, że mocniejszy odcień różu podkreśla wszystkie niedoskonałości skóry czy pękające naczynka. W takich przypadkach lepiej jest postawić na „morele” i „łososie”, które zneutralizują zaczerwienienia.

Róż w kamieniu czy sypki mineralny najlepiej jest nakładać za pomocą naturalnego pędzla. Ja preferuje te ścięte i węższe, ponieważ są bardziej precyzyjne i łatwiej nimi wymodelować twarz. Produkty w żelu czy w kremie najlepiej aplikować palcem. Sposób nakładania różu powinien być zgodny z morfologią naszej twarzy. Ja stosuję róż tuż pod kością policzkową, by uzyskać efekt delikatnego uwypuklenia.

Dla mnie róż do policzków jest jednym z kosmetyków, bez którego nie wyobrażam sobie codziennego makijażu. Jest niezastąpiony, dodaje mojej skórze świeżości i blasku, sprawia, że wyglądam młodziej :) Poniżej moja kolekcja róży, a jakie róże Wy wybieracie?

roz_annabelle_minerals

Róż mineralny Annabelle Minerals Sunrise

roz_bourjois

Róż Bourjois Rose d’Or Golden Rose 34

roz_revlon_classy_coral

Róż Revlon Classy Coral/Corail Chic 010

roz_paleta_revolution

Paleta róży Revolution Hot Spice (kupiona dzisiaj przy okazji promocji w Superdrug), kolory są piękne. Przetestuję i dam znać czy warto ją mieć

roz_pedzel_real_techniques

Skośny pędzel do różu realTechniques