Dzisiejszy post poświęcony jest nowościom kosmetycznym, które pojawiły się u mnie na początku 2019. To lista kilku produktów pielęgnacyjnych, które okazały się bardzo trafnymi wyborami. Poznajcie moich nowych ulubieńców…

Na początek pielęgnacja twarzy i rewelacyjny Silk Code Day Cream marki Klapp Cosmetics. Silk Code to seria przeciwzmarszczkowa przeznaczona do skóry normalnej i dojrzałej. W jej składzie znajdziemy proteiny jedwabiu, sakurę (ekstarkt kwiatu wiśni) oraz nisko i wysokomolekularny kwas hialuronowy.

Silk Code Day Cream posiada dość gęstą i aksamitną konsystencję, łatwo wchłania się w skórę pozostawiając ją jedwabiście gładką, sprężystą i doskonale nawilżoną. Pomimo, że jest to krem do pielęgnacji dziennej, ja stosowałam go rano i wieczorem (z dodatkiem ulubionego olejku z dzikiej róży). Produkt w znacznym stopniu poprwaił poziom nawilżenia mojej skóry, stała się ona bardziej napięta, gładka i promienna. Dużym plusem kremu jest jego eleganckie opakowanie i przyjemny zapach.

W pielęgnacji włosów moim ostatnim odkryciem i obecnie numerem jeden jest Strenght & Anti-Breakage Agave Hair Mask. Produkty Maui Moisture to wegańskie produkty do pielęgnacji włosów wolne od olei mineralnych, silikonów, parabenów, SLS i sztucznych barwników. Maui Moisture to bogata oferta kosmetyków, ja zdecydowałam się na maskę do włosów zniszczonych i łamliwych z kolekcji Strenght & Anti-Breakage Agave. Produkt w swoim składzie posiada między innymi sok z aloesu, wodę kokosową, olej z hibiskusa, agawę i wyciąg z ananasa. Jego zapach porównałabym to tropikalnego koktajlu, niestety nie utrzymuje się na włosach zbyt długo.

Maski używam po każdym myciu włosów, zostawiam ją na około 3 minuty i dokładnie spłukuję. Po jej aplikacji włosy są sprężyste, gładkie, błyszczące i dobrze rozczesują się. Mam także wrażenie, że są jakby mocniejsze i bardziej odporne na zabiegi stylizacyjne.

Maska ma bardzo gęstą i kremową konsystencję, dlatego już niewielka jej ilość wystarcza na pokrycie moich włosów.

A dla ciała i zmysłów chciałabym Wam polecić preparaty Klapp Cosmetics z linii SPA Concept. W ofercie znajdziemy trzy nuty zapachowe: Karaiby, Włoskie Wino i Japonia. Ja zdecydowałam się na tę ostatnią, chyba z zamiłowania do zielonej herbaty oraz kraju kwitnącej wiśni.

Cukrowy peeling oraz Masło do ciała Japonia zawierają w swoim składzie masło shea i olej z pestek winogron, przy czym Masło zostało wzbogacone dodatkowo olejem makadamia, kwasem hialuronowym oraz witaminami C i E.

Peeling cukrowy w delikatny sposób usuwa martwy naskórek, pobudza mikrokrążenie i odświeża. Po jego zastosowaniu skóra jest miękka, gładka i cudownie pachnąca. Natomiast Masło do ciała intensywnie ją nawilża, odżywia i regeneruje. Uwielbiam oba produkty nie tylko za doskonałe właściwości pielęgnacyjne, ale także pobudzające zmysły i relaksacyjne. No i za zapach, który przez długi czas utrzymuje się nie tylko na skórze, ale i w łazience!