W ostatnim czasie mało było mnie na blogu, co spowodowane było naszym urlopem w Polsce. Wesele brata, spotkania rodzinne i towarzyskie oraz ogrom spraw do załatwienia sprawiły, że kontaktowałam się z Wami sporadycznie na fanpage’u i Instagramie. Teraz nadrabiam zaległości…

Podczas każdego mojego pobytu w Polsce odwiedzam drogerie, by sprawdzić, co nowego pojawiło się w ich ofercie. Szczególną uwagę zwracam na produkty polskich marek oraz tych, których nie mogę dostać w UK. Muszę przyznać, że na brak kosmetyków pielęgnacyjnych, jak i tych do makijażu, nie można narzekać.

Tym razem przywiozłam ze sobą kilka produktów, które obecnie testuję i wkrótce podzielę się z Wami moją opinią.

Regenerum serum do rzęs, kupiłam zachęcona reklamą w polskiej telewizji oraz sprawdzoną skutecznością dwóch innych produktów tej marki (serum do ust i paznokci). Produkt o podwójnym działaniu (regenerującym i wzmacniającym) ma sprawić, że nasze rzęsy będą grubsze, dłuższe i znacznie wzmocnione. Od tygodnia serum stosuję codziennie wieczorem, a o rezultatach napiszę niebawem.

regenerum_do _rzes

Essie All in One baza pod lakier to produkt, który kupiłam z polecenia Pani pracującej w jednym ze sklepów Hebe. Niestety od dłuższego czasu moim problemem jest brak trwałości lakierów kolorowych. Niezależnie od ich marki i ceny, okres 2 dni w nienaruszonej kondycji jest u mnie mega osiągnięciem. I choć wypróbowałam już nie jeden top coat, nigdy nie używałam bazy pod lakier, zastępowałam ją zawsze odżywką. Mam nadzieję, że Essie All in One poprawi jakość mojego manicure. Dodatkawo dzięki zawartości oleju arganowego oraz witamin A, C i E produkt ma wzmonić paznokcie o 45% w ciągu 5 dni. Wczoraj użyłam bazy po raz pierwszy, trzymajcie kciuki :)

essie_all_in_one_baza

Jakiś czas temu polecałam Wam serum do stóp Evree, postanowiłam wtedy, że wypróbuję inne produkty tej marki. Tym razem wybrałam Evree Instant Help ratunek dla rąk, ze względu na naszą skłonność (moją i mojego mężczyzny) do przesuszania skóry dłoni. Produkt w swoim składzie posiada glicerynę, masło mango, tlenek cynku i alantoinę. Nie zawiera parabenów, barwników i olejów mineralnych, posiada bardzo przyjemny zapach, przystępną cenę i działa natychmiastowo.

evree_instant_help

Bardzo pozytywnie zakoczyła mnie pomadka Long Lasting Joko, która nawilża, zmiękcza usta i pozostawia na nich półmatowy, kremowy efekt. Nie wysusza ust, ściera się dość równomiernie, co często zdarza się w przypadku pomadek typu long lasting. Wybrałam odcień nr 37, który świetnie komponuje się z delikatną wakacyjną opalenizną. Dużym plusem produktu jest jego cena, ok. 20 zł. Z pewnością jeszcze nie raz wrócę do tej pomadki!

joko_long_lasting_pomadka

Po tym jak zawiodłam się na antyperspirancie Sanex 7 in 1 Protection, polecono mi kremowy dezodorant w kulce Fenjal Sensitive. Produkt oprócz 24h ochrony, posida właściwości odżywiające i pielęgnujące skórę. Antyperspirant ten świetnie sprawdził się podczas upalnych dni, nie sprawdziłam jednak jego działania podczas wzmożonej aktywności fizycznej.

fenjal_sensitive_antyperspirant

Oprócz kosmetyków przywiozłam ze sobą najnowszy numer mojego ulubionego Elle i książkę, która wpadła w moje ręce zupełnie przypadkiem „Smart Love” autorstwa Dr M. Heineman Pieper i W. J. Pieper. Podobno to obowiązkowa lektura każdego rodzica, który chce mądrze wychować swoje dziecko. Jestem jej bardzo ciekawa, zabieram się za nią przy najbliższej wolnej chwili.

smart_love_ksiazka

A jakie kosmetyczne nowości pojawiły się ostatnio u Was? Zapraszam Was na mój Instagram, gdzie znajdziecie wiele zdjęć, także tych urlopowych :)