Przyznaję szczerze, że rzadko u mnie zdarzają się dni bez makijażu. Zazwyczaj są to te wolne od pracy, kiedy z powodu brzydkiej pogody zostajemy w domu. W tym czasie na mojej twarzy noszę jedynie dobrze nawilżający krem, serum lub regenerujący olejek.

Wszystkie wiemy, że siła makijażu jest ogromna! Ten właściwie wykonany potrafi zdziałać cuda, podkreśliś nasze atuty i dodać nam pewności siebie. Jednak kompletny brak umiejętności i źle dobrane kosmetyki zamiast upiększyć, mogą sprawić, że nasza twarz nabierze karykaturalnego wyrazu.

Mój codzienny makijaż zajmuje mi około 8-10 minut. I choć z dużym zainteresowaniem śledzę najnowsze trendy i nowości kosmetyczne, to jednak pozostaję wierna temu, w czym czuje się najlepiej. Bez jakich kosmetyków nie wyobrażam sobie mojego makijażu? Przede wszystkim dobrze dobranego podkładu, pogrubiającego tuszu do rzęs, różu do policzków, bronzera oraz produktu do podkreślenia brwi. Dodatkowo w mojej kosmetyczce mam korektor, czarny eyeliner,rozświetlacz, puder w kamieniu, nawilżający produkt do ust i kilka ulubionych pomadek.

kosmetyki_2016_million lashes

W ostatnim czasie pojawił się u mnie satynowy podkład Maybelline Dream Satin Liquid, który bardzo miło mnie zaskoczył. Podoba mi się jego lekka formuła (trochę przypominająca mus) oraz efekt gładkiej i delikatnie rozświetlonej skóry, jaki zapewnia produkt. Puder wyrównuje koloryt, zapewnia odpowiedni poziom krycia i sprawia, że moja twarz wygląda świeżo i naturalnie. Dla mnie to idealny produkt na lato. Podkład aplikuję za pomocą specjalnie przeznaczonej do tego gąbki. Kiedyś był to Beauty Blender, obecnie Miracle Complexion Real Techniques.

kosmetyki_2016_dream_satin_liquid

Dobrze dobrany róż do policzków sprawia, że skóra wygląda świeżo i promiennie. Jakiś czas temu zdecydowałam się na paletę Revolution Hot Spice z ośmioma kolorami, które stosuję zamiennie przez cały rok. Nie odpowiada mi jedynie rozświetlacz, który jest dla mnie za bardzo błyszczący. Do zaznaczania kości policzkowych używam rozświetlacza, który delikatnie poprawia kontury mojej twarzy i dodaje jej naturalnego blasku. Szerokim łukiem omijam te rozświetlacze z dodatkiem brokatu, które według mnie dają nie naturalny efekt. Rozświetlające kulki Kiko są dla mnie idealne, a do tego niesamowicie wydajne. Mimo codziennego stosowania, opakowanie zbytnio nie zmieniło swojej zawartości.

kosmetyki_2016_kws

Bronzer to kosmetyk, który stosuję przez cały rok. Muszę przyznać, że wybór tego odpowiedniego nie był łatwy. Zależało mi na takim produkcie, który zapewnia dość naturalny efekt (bez efektu pomarańczy) i w swoim składzie nie zawiera żadnych błyszczących drobinek. Puder prasowany z minerałami MAC w odcieniu Give Me Sun! to produkt, który poleciła mi koleżanka kilka lat temu i okazał się strzałem w dziesiątkę. Wracam do niego za każdym razem, kiedy kończy się poprzednie opakowanie.

kosmetyki_2016_mac_mineralize

W ostatnim czasie moim absolutnym hitem jest Wunderbrow, który odkryłam na kiku anglojęzycznych blogach urodowych. Bardzo pozytywne opinie i zdjęcia efektu, jaki daje ten produkt sprawiły, że postanowiłam sama go przetestować. Semipermanentny żel aplikuje się dość łatwo (no może nie za pierwszym razem) i bez większych problemów. Produkt doskonale poprawia kształt brwi, zagęszcza je dając przy tym dość naturalny efekt. Nie rozmazuje się, nie ściera i nie zmienia koloru. Żel pozostaje na naszych brwiach, dopóki nie wykonamy demakijażu.

kosmetyki_2016_wunderbrow

A jak wygląda Wasz codzienny makijaż i ile czasu na niego poświęcacie? Jakiego kosmetyku nie mogłoby zabraknąć w Waszej kosmetyczce?kosmetyki_2016_mini