Tusz do rzęs to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie mojego makijażu. Zazwyczaj wybieram te pogrubiające i podkręcające rzęsy, które tworzą dość spektakularny efekt. Przez wiele lat byłam wierna maskarze L’oreal Volume Million Lashes, która obecnie dostępna jest w kilku odsłonach.

 

 

Wszystkie maskary Volume Million Lashes to bardzo eleganckie opakowania, silikonowe szczoteczki, głęboka czerń i efekt pogrubienia rzęs. Czy jednak wszystkie są tak samo dobre?tusz_loreal

Za co uwielbiam L’oreal Volume Million Lashes? Za świetną, elastyczną i bardzo precyzyjną szczoteczkę oraz za jej pogrubiający efekt. Tusz nie skleja rzęs, nie kruszy się, nie rozmazuje i ma piękny głęboki czarny kolor. Doskonały produkt, który niezmiennie jest jednym z moich ulubionych maskar.
loreal_volume_million_lashes_1

L’oreal Volume Million Lashes Excess to tusz, który zapewnić ma ekstremalne pogrubienie i intensywną objętość. Zachwycona jego poprzednikiem, oczekiwałam spektakularnego wyglądu moich rzęs. Muszę przyznać, że w przypadku tego produktu mam bardzo mieszane uczucia. Bo choć jestem zadowolona z efektu, jaki daje, to nie bardzo odpowiada mi jego dość rzadka konsystencja. Makijaż z L’oreal Volume Million Lashes Excess jest długotrwały, a jego demakijaż dość pracochłonny.

loreal_volume_million_lashes_excess

L’oreal Volume Million Lashes So Couture zachwycił mnie już przy pierwszym użyciu! Dobrze wyprofilowana szczoteczka doskonale pokrywa tuszem każdy, nawet najmniejszy włosek. Nie pozostawia grudek, nie skleja, nie kruszy się i nie odbija na powiekach. Pozostawia moje rzęsy znacznie pogrubione (w bardzo naturalny sposób) i pięknie podkreślone. Jeden z moich faworytów!loreal_volume_million_lashes_so_couture

Błyszcząca formuła L’oreal Volume Million Lashes Feline wzbogacona została olejkiem arganowym, kameliowym i z kwiatu lotosu, a szczoteczka Milionizer zapewnić ma objętość i podkręcenie rzęs. Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej maskary, niestety zawiodła mnie na całej linii. Przede wszystkim bardzo skleja rzęsy, tworząc nieestetyczne pajęcze nóżki. Tusz ma dość rzadką konsystencję, w ciągu dnia odbija się na powiekach, a jego demakijaż jest dość uciążliwy. Według mnie to najgorsza wersja L’oreal Volume Million Lashes. loreal_volume_million_lashes_felineMacie swoją ulubioną Volume Million Lashes?