Lubię kosmetyczne nowości i choć bardziej interesują mnie produkty przeznaczone do pielegnacji, jakoś nie potrafię przejść obojętnie obok tych kolorowych. Mój codzienny makijaż jest dość delikatny, a odpowiednio dobrany puder, pogrubiająca maskara i róż to moje must have.

W ostatnim czasie w mojej kosmetyczce pojawiło się kilka nowych produktów, nie wszystkie jednak mogę Wam polecić.

Lancome Teint Miracle to podkład, który mnie po prostu zachwycił! Świetne krycie, doskonały efekt nawilżenia i wygładzenia skóry, a przede wszystkim zdrowy blask, którym emanuje moja cera to główne zalety tego produktu. Podkład ma delikatną konsystencję, nie pozostawia smug, nie podkreśla suchych skórek i jest bardzo trwały. Twarz wygląda promiennie i zdrowo. Duży plus za SPF 15. Wybrałam odcień 03 Beige Diaphane. Nie polecam go jednak do problematycznych skór, ponieważ może uwydatniać niedoskonałości i wzmagać efekt błyszczenia się skóry.

lancome_teint_miracle

Brow Beauty Touch Bourjois to rozświetlacz do brwi w kredce, który iluminuje okolice oczu. Naniesiony tuż pod łukiem brwiowym i zblendowany, w natychmiastowy sposób optycznie unosi brwi i rozświetla spojrzenie. W połączeniu z Gimme Brow z Benefita tworzy u mnie bardzo fajny duet. Polecam!

Brow_beauty_touch_bourjois

Błyszczyk Gloss Me Sleek 20 Angel Falls to „nudziak”, którego kupiłam zupełnie przypadkiem :) Ma bardzo przyjemną kremową konsystencję, jest dobrze napigmentowany, nie klei się na ustach i pozostawia na nich delikatny blask. Nie jest to z całą pewnością produkt o super trwałości i spektakulanym efekcie. Dobry, ale nie na tyle, bym kupiła go ponownie.

gloss_me_sleek

Nails Inc Gel Effect to lakier brytyjskiej marki (w Polsce dostępny jest w perfumeriach Sephora), który zapewniać ma efekt manicure hybrydowego prze 14 dni. I tu niestety zgodzić się nie mogę. Ogromnym plusem tego produktu jest bardzo bogata oferta kolorystyczna (miałam ogromny problem z wybraniem jednego, na szczęście pomógł mi w tym mój mężczyzna), szeroki pędzelek ułatwiający aplikację i zawartość odżywiającego paznokcie roślinnego ekstraktu. Lakier jest bardzo dobrze napigmentowany, już jedna warstwa zapewnia intensywny kolor i połysk. Niestety obiecywany przez producenta efekt hybrydy przez okres dwóch tygodni jest przesadzony. U mnie (bez żadnego top coatu) utrzymał się przez 4 dni, jednak to i tak dobry wynik w porównaniu z innymi lakierami. Wybrałam Old Park Lane, bardzo wakacyjny i efektowny kolor.

nails_inc_gel_effect

Lash Princess False Lash Effect Mascara Essence to tusz, który przez intensywne pogrubienie i wydłużenie ma zapewnić efekt sztucznych rzęs. No niestety, skleja rzęsy, odbija się na powiekach, tworzy efekt „pajęczych nóżek”, a do tego ma bardzo drażniący zapach. Nie polecam.

essence_lash_princess

L’Oreal Infallible Mega Gloss to błyszczyk, który pokochałam od pierwszego użycia! Zapewnia świetny połysk, dzięki któremu usta wyglądają na pełniejsze i są niesamowicie wygładzone. Dzięki zawartości kwasu hialrunowego posiada właściwości nawilżające, nie skleja ust i nie pozostawia na nich uczucia lepkości. Odpowiednio wyprofilowana końcówka aplikatora bardzo ułatwia dokładną aplikację. Wybrałam Neon 306 More of Bora Bora, ale z całą pewnością wypróbuję inne kolory!

loreal_infallible_mega_glossA jakie makijażowe nowości pojawiły się u Was w ostatnim czasie?