Kalosze już od kilku sezonów lansowane są wśród gwiazd, dlatego wiele firm decyduje się na wprowadzanie coraz to nowych modeli i wzorów. Na rynku dostępne są krótkie i długie, lakierowane i matowe, kolorowe i czarne, wybór jest ogromny. Nigdy nie byłam wielką zwolenniczką gumowych butów, wyobrażałam sobie, że można je nosić wyłącznie na spacerach po mokrym lesie.

Odkąd jednak mieszkam w UK kalosze stały się obowiązkowym elementem w mojej garderobie. W deszczowe dni łączę je z różnymi stylizacjami i śmiało paraduję nawet po największych kałużach. Dzięki kaloszom nie niszczę moich skórzanych kozaków czy zamszowych botków w pogodę, podczas której najlepiej zostać w domu. Nosząc je czuję się pewnie i nie martwię się, że przemoczę stopy czy moje ulubione buty. Wybrałam wyższy model w kolorze czarnym z kwiatowym deseniem. Kupiłam je na Amazonie za około 30 funtów. Choć tak na prawdę nie pasują do wszystkich moich ubrań, wyglądają niezwykle ciekawie i rozweselają pochmurne dni.

Jeśli znudził się Wam już wzór Waszych kaloszy, zamiast kupować nowe, możecie zainwestować w kilka par kolorowych skarpet, które dostępne są na rynku. Są przeznaczone specjalnie do gumowych butów, zmieniaja ich wygląd i dodatkowo ocieplają, przez co doskonałe będą na zimową pluchę.