Szarość to jeden z modniejszych kolorów tego sezonu. Przez wielu uznawany za ponury i bez wyrazu, w ciekawych połączeniach wcale nie musi być nudny! Osobiście bardzo lubię ten kolor, szczególnie za to, że mogę go zestawiać z innymi barwami jak: biel, czerń, brąz, fiolet, niebieski, pomarańcz czy żółty. W obecnym sezonie, w sklepach bez trudu znajdziemy wszystkie jego odcienie.

Szare płaszcze, swetry, sukienki, szaliki, torby, rękawiczki, a nawet buty zajmują istotne miejsce w propozycjach znanych marek i domów mody. Kolor doskonale sprawdza się na co dzień (do pracy, na uczelnię czy spotkania z przyjaciółmi), bardziej metaliczne odcienie możemy nosić na imprezy. Ostatnio kupiłam szary komin w TK Maxxie, który jest niezwykle ciepły i efektowny.

Styliści i firmy kosmetyczne (MAC, Bobbi Brown, Estee Lauder, Celia) w tym sezonie poszli dużo dalej i stworzyli szarą pomadkę. Muszę przyznać, że jest to propozycja dla odważnych kobiet. Bardzo istotne jest dobranie odpowiedniego odcienia i nasycenia koloru, by nie uzyskać efektu sinych ust. Przyznaję, że nie jestem wielbicielką tego trendu i na pewno nie bedę za nim podążać. Według mnie taki makijaż wygląda, jakbyśmy spóźnione były na imprezę halloweenową. Szarość pozostanie ponadczasowa, dlatego warto zainwestować w ubrania czy dodatki w tym kolorze. Co do kosmetyków byłabym w stanie skusić się jedynie na szare cienie do powiek czy lakier do paznokci (który także jest niezwykle trendy), a szarą pomadkę na pewno będę omijać.