Fast Fashion to pojęcie, które określa krótkie kolekcje ubrań czy dodatków powstających w odpowiedzi na pojawiające się trendy i potrzeby konsumentów. Termin ten swoje apogeum miał w w latach dziewięćdziesiątych XX wieku i działa na podstawie systemu szybkiego reagowania na potrzeby rynku (QRM – Quick Response Method).

 

Obecnie moda stała się powszechnie dostępna, trendy pojawiające się na światowych tygodniach mody dostępne są już praktycznie dla każdego konsumenta. Projektanci, celebryci, modelki, blogi modowe czy magazyny na bieżąco uświadamiają nam, co nosić w danym sezonie. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co chcemy nosić i w czym wyglądamy dobrze. Coraz częściej także eksperymentujemy.

Dzięki firmom z sektora Fast Fashion i przystępnym cenom ich kolekcji, jesteśmy w stanie sobie pozwolić na podążanie za najnowszymi trendami lansowanymi przez światowej sławy projektantów. Coraz rzadziej kupujemy elementy naszej garderoby „na lata”, a coraz częściej kupujemy pod wpływem impulsu. Z założenia Fast Fashion to ubrania modne, do krótkiego używania i w przystępnej cenie. Niestety zdarza się, że nie najlepszej jakości i produkowanych w złych warunkach pracowniczych.

Do Fast Fashion możemy zaliczyć między innymi takie marki jak: Zara, H&M, Topshop, Stradivarius, Bershka czy polski Reserved. Sama kupuję ubrania czy akcesoria tych firm i muszę przyznać, że ich nie wygórowane ceny sprawiają, że łatwo tu o „zakupową pomyłkę”. Dlatego wybierając się na zakupy, warto jest się zastanowić czy czasem nie lepiej zamiast trzech tanich supermodnych bluzek z sieciówki, wybrać jedną droższą i bardziej uniwersalną. Pomoże nam to w kompletowaniu naszych stylizacji i utrzymaniu porządku w szafach, które niestety nie są z gumy 🙂

shopping

fast fashion2