Założę się , że wiele z Was noszenie czapki w czasach szkolnych traktowało jako „zło konieczne”, u mnie było dokładnie tak samo. Jednym z głównych powodów była obawa przed zrujnowaniem fryzury i elektryzującymi się włosami.

Niestety rezygnacja z nakrycia głowy zimą ma bardzo negatywny wpływ nie tylko na naszą urodę, ale i na zdrowie. Mróz powoduje uszkadzanie mieszków włosowych, co ma ogromny wpływ na wypadanie włosów, ich matowienie oraz kruszenie się. Wszyscy wiemy, że przez głowę „ucieka” większość ciepła z naszego organizmu, dlatego rezygnując z jej okrycia, ciepłe kurtki, szale i rękawiczki nie są w stanie ogrzać nas we właściwy sposób. Wzrasta zatem u nas możliwość przeziębień, bólów głowy i zachorowań na zapalenie zatok i uszu.

Na szczęście od kilku lat wiele zmieniło się w kwestii noszenia okrycia głowy (także u mnie). Czapki, berety, opaski czy kapelusze traktowane są teraz jako dodatek do naszych stylizacji. I tu doskonale możemy połączyć „przyjemne z pożytecznym”, dobry wygląd z dbałością o nasze zdrowie!

Sklepowa oferta jest bardzo różnorodna: wełniane z pomponami, berety, kapelusze, futrzane, turbany, toczki, beanie, z uszami, mieniące się cekinami i kolorowymi kamieniami, jest w czym wybierać! Dostępność kolorów jest także imponująca.

Wybierając odpowiednie nakrycie głowy warto wziąć pod uwagę nasz wiek, owal twarzy i indywidualny styl. Tylko odpowiednio dobrana czapka doda nam uroku i sprawi, że zyskamy oryginalny wygląd. Połączenie czapki i szalika w innych (lecz pasujących do siebie) kolorach jest bardzo ciekawą propozycją.

Poniżej kilka propozycji z wybiegów. Ciekawa jestem, jakie nakrycia głowy nosicie i jaki jest Wasz ulubiony trend w tym sezonie, piszcie!

beret

futrzana czapka

kapelusz

welniana czapka

szara czapka