Od kilku (może kilkunastu) dobrych lat jestem wierna pomadkom i błyszczykom w kolorze nude. Może dlatego, że są bardzo twarzowe, uniwersalne i świetnie sprawdzają się na co dzień oraz przy mocniejszym makijażu oczu.

Ostatnio jednak podczas zakupów kosmetycznych wpadła mi w oko matowa pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet w dość intensywnym kolorze. Odcień, który wybrałam 02 Frambourjoise określiłbym jako czerwono – różowy (bardziej w stronę różu). Jest bardzo soczysty, nasycony i super wygląda na zdjęciach :)

Pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet ma postać błyszczyku z aplikatorem, a jej postać kojarzy mi się z lakierem do ust. Mocno kremowy, intensywny kolor świetnie kryje i pozostawia na ustach jedwabiste matowe wykończenie.

Pomadka nie wysusza ust, nie podkreśla suchych skórek (może dlatego że praktycznie ich nie mam) i bardzo dobrze się rozprowadza. Trzeba jednak bardzo uważać podczas aplikacji by nie wyjść poza kontur ust (bez lusterka się nie obejdzie) :)

Producent zapewnia o 24 – godzinnej trwałości produktu i tu zgodzić się nie mogę. Pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet rzeczywiście jest bardzo trwała i pozostaje przez wieeeele godzin na ustach, jednak po pewnym czasie kolor wewnątrz staje się mniej intensywny niż kontur, dlatego niezbędne są poprawki.

Bardzo podoba mi się opakowanie produktu i jego delikatny zapach, z całą pewnością wypróbuję inne kolory Rouge Edition Velvet. Jedynym minusem tej pomadki może być jej cena, dlatego warto „polować” na promocje. Zdecydowanie polecam!

bourjois_rouge_velvet

bourjois_rouge_velvet1