Pojawiły się w 1917 roku jako buty do koszykówki, dziś są rozpoznawalne na całym świecie i każdego roku biją rekordy sprzedaży. Conversy dostępne są w bogatej gamie kolorystycznej, jednak najpopularniejszym modelem jest biały Chuck Taylor All Star. Te kultowe trampki na dobre wpisały się w kanony ulicznych trendów.

 

Moje pierwsze białe Conversy kupiłam rok temu i choć kupując je nie byłam do końca przekonana (jestem wielbicielką obcasów), dziś nie wyobrażam sobie, żebym mogła ich nie mieć. Za co je uwielbiam? Za to, że są niesamowicie wygodne, dobrze uszyte i pasują do wielu stylizacji. Świetnie nadają się do niezobowiązujących strojów, dodają luzu i zadziorności.

Muszę przyznać, że Conversy są jedną z najwygodniejszych par butów, jakie obecnie posiadam. Doskonale sprawdziły się u mnie podczas wycieczki do Morskiego Oka i podczas ciąży, obecnie noszę je praktycznie codziennie.

Choć białe Conversy, tak jak inne jasne obuwie brudzą się dość szybko, ich czyszczenie jest bardzo proste. Ja używam do tego mleczka Cif i gąbki (do gumowej części), a następnie trampki wrzucam do pralki w specjalnym woreczku do prania na 40 stopni. Po kilku takich „zabiegach” moje buty nadal są w bardzo dobrym stanie, nie rozklejają się i nie pojawiły się na nich żadne zacieki.

Jeśli zastanawiacie się nad zakupem Conversów (niekoniecznie białych), z całą pewnością warto w nie zainwestować! Ja ostatnio namówiłam na nie moją przyjaciółkę, która pokochała je od pierwszego noszenia 🙂

biale conversy

conversy