Choć kosmetyki mineralne nie są nowością na rynku kosmetycznym, ja do tej pory nie miałam z nimi styczności. Pewnie dlatego, że odstraszała mnie ich sypka konsystencja, która wydawała się być dla mnie trudna w aplikacji. Dzięki uprzejmości firmy Annabelle Minerals postanowiłam jednak sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest.

Ogromnym plusem kosmetyków Annabelle Minerals jest fakt, że zawierają naturalne składniki i produkowane są bez dodatku talku, substancji zapachowych, parabenów, olei mineralnych, silikonów, konserwantów, alkoholu, emulgatorów, sztucznych barwników oraz tlenochlorku bizmutu. W składzie za to znajdziemy:

  • Mikę (minerał o perłowym połysku, który dodaje skórze blasku i sprawia, że zmarszczki i niedoskonałości są mniej widoczne)
  • Dwutlenek Tytanu (posiada właściwości antybakteryjne, kryjące; jest naturalnym pigmentem i filtrem promieni UV)
  • Tlenek Cynku (o działaniu leczniczym, kryjącym i chroniącym przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB)

Kosmetyki mineralne zalecane są w szczególności do skóry wrażliwej (nawet po operacjach plastycznych), trądzikowej i alergicznej. Są doskonałym rozwiązaniem również dla tych z Was, które uwielbiają sport i aktywny wypoczynek, ponieważ dzięki zawartości tlenku cynku odporne są na wodę i ścieranie. Nie zatykają porów, a co za tym idzie nie powodują powstawania zaskórników i stanów zapalnych.

No cóż tak wygląda teoria, a jak jest w praktyce?

Do testów otrzymałam: róż Sunrise, korektor w kolorze Medium, cienie do powiek (Vanilla, Lilac i Ice Cream) oraz próbki podkładów, abym mogła spośród nich wybrać dla siebie najlepszy. Zdecydowałam się na serię matującą w kolorach: Beige Medium, Golden Fair oraz Natural Medium.

annabele_minerals_2

annabele_minerals_1

Absolutnym hitem jest dla mnie róż mineralny Sunrise! Uwielbiam jego kolor, który nie jest za czerwony czy za różowy, dla mnie jest po prostu idealny. Ma naturalny i subtelny koralowy odcień, dzięki któremu moja twarz wygląda świeżo i zdrowo. Myślę, że kolor ten będzie pasował brunetkom, jak i blondynkom. Dla mnie rewelacja!

annabele_minerals_9b

Korektor mineralny Medium ma bardzo dobre krycie i doskonale nadaje się do zatuszowania przebarwień, wyprysków oraz cieni pod oczami. Choć w opakowaniu kolor wydawał mi się nieco za jasny, w połączeniu z podkładem wygląda dobrze. Produkt jest bardzo wydajny.

annabele_minerals_9a

W przypadku podkładów zdecydowałam się na serię matującą, ponieważ na takim efekcie właśnie mi zależało. Annabelle Mineralas w swojej ofercie posiada także pudry rozświetlające i kryjące.

annabele_minerals_9

Od lewej: Beige Medium, Golden Fair i Natural Medium

Podkład rzeczywiście ma właściwości matujące i lekko kryjące. Przy mojej raczej bezproblemowej skórze (no może poza kilkoma zmarszczkami) radzi sobie całkiem dobrze. Wygląda dość naturalnie, a jego efekt określiłabym jako satynowy mat 🙂 Dość długo utrzymuje się na skórze, nie powoduje efektu maski i ściągnięcia. Wydaje mi się, że będzie podkreślał suche skórki (ja takich nie posiadam). Odcień najbardziej pasujący dla mnie to Golden Fair. Do aplikacji podkładu używam pędzla Powder Brush real Techniques by Sam & Nic Chapman, na stronie Annabelle Minerals możecie także kupić akcesoria do makijażu.

annabele_minerals_7

Cienie do powiek są niezwykle lekkie, mocno napigmentowane i dobrze trzymają się powieki. Przy ich aplikacji trzeba pamiętać, aby pozbyć się nadmiaru produktu z pędzla, by uniknąć obsypywania. Cienie ładnie rozprowadzają się i blendują, są trwałe. Ich nasycenie zależne jest od naszej aplikacji. Odcień Vanilla bardzo dobrze sprawdza się jako baza i cień do codziennego makijażu, Ice Cream to połączenie beżu i pudrowego różu, a Lilac to niezwykle kobiecy fiolet, który ożywi Wasz make up.

annabele_minerals_8

Od lewej: Vanilla, Lilac i Ice Cream

Reasumując, minerały od Annabelle Minerals to bardzo fajne naturalne produkty do makijażu. Nie zatykają porów, nie tworzą efektu maski i dość długo utrzymują się na skórze. Muszę przyznać, że ich aplikacja nie jest aż tak problemowa, jak myślałam (nawet dla początkujących 🙂 ). Jeśli więc szukacie kosmetyków kolorowych o naturalnym składzie i dobrej trwałości, spróbujcie te od Annabelle Minerals. Biorąc pod uwagę fakt, że marka posiada bogatą ofertę kolorystyczną, jestem pewna, że znajdziecie odpowiedni odcień dla siebie. Jedyne czego obawiam się w przypadku tych produktów jest ich transportowanie tj. noszenie ich w torebce czy w w czasie podróży ze względu na ich konsystencję. Tego jeszcze nie przetestowałam 🙂 A Wy używacie kosmetyków mineralnych?